Niepokój

Formuła tegorocznej edycji Festiwalu Conrada czerpie swoją nazwę z tomu Josepha Conrada zatytułowanego Tales of Unrest. Przekład tego tytułu na Opowieści niepokojące nie jest zadowalający. Są to raczej doniesienia z krainy niepokoju, które nie tyle są niepokojące, co niepokój próbują diagnozować, opowiedzieć, przybliżyć, zinterpretować, zorientować nas w narastającym chaosie informacyjnym.

Groźba napiera zewsząd

Podobnie i my: chcemy rozmawiać o współczesnych niepokojach na świecie, o niespokojnych ruchach jednostek i zbiorowości, o gwałtownych emocjach, domagających się rozładowania i lękach dotyczących niejasnej przyszłości, która, jak sto lat temu, wczasach Conrada, zaczyna już roztaczać swój czarny cień nad nami. Coraz częściej ogarnia nas przekonanie, że—jak mówił Conrad—„groźba napiera zewsząd” i że naszym zadaniem—artystów, intelektualistów, nauczycieli, studentów, dziennikarzy—jest rozumienie tego, co nadchodzi, a co na razie tylko nielicznym udaje się trafnie sformułować. Literatura—szeroko rozumiana—ma ten przywilej, że jest sondą rzuconą w przyszłość i stara się tę przyszłość oswoić.

Nie można w jednym języku, w jednej metaforze, w jednym pojęciu, zawrzeć całej siatki znaczeń przez niepokój wywoływanej. Nie sposób także w ciągu jednego tygodnia opisać wszystkich asocjacji, jakie niepokój przywodzi na myśl. Z tego powodu podzieliliśmy siedem dni Festiwalu wedle emocji, afektów, czy też uczuć—zarówno pozytywnych, jak i negatywnych—które, jak nam się wydaje, najpełniej opisują człowieka niespokojnego i niespokojne wspólnoty, stanowiąc jednocześnie łącznik między tym, co jednostkowe i tym, co zbiorowe, między namiętnościami i rewolucjami, między utrapieniem i lekarstwem.

Są to:

Lęk [Fear]

Gniew [Anger]

Nadzieja [Hope]

Wrogość [Hostility]

oraz

Upokorzenie [Humiliation]

Duma [Pride]

Godność [Dignity]

Człowiek staje się niespokojny gdy się czegoś boi, gdy traci poczucie bezpieczeństwa, gdy ktoś go upokarza, gdy wpada w gniew. Ale opuszcza też strefę spokoju gdy ma nadzieję na lepsze życie, gdy duma i godność nie pozwalają mu zgodzić się z jakimś stanem rzeczy, z czyjąś postawą, z jakąś polityką, gdy wytrzymałość została napięta nad miarę. Niepokój jest tyleż niefortunny (gdy powoduje dyskomfort), co pożądany (jako zachęta do działania). Niepokój umieszcza się na „linii cienia”, między tym, jak jest, a tym jak mogłoby być, albo między tym jak być nie powinno, a tym, jak być musi. Rzadko kiedy jednak niepokój jest poczuciem jednostkowym, nie mającym żadnego związku z życiem innych. Wręcz przeciwnie, wszystkie niepokojące emocje—lęk, gniew, wrogość, upokorzenie, nadzieja, duma, godność—odnoszą się do życia wspólnego, do wspólnej rzeczy, rysowaniem konturów której zajmuje się według nas literatura i której omówieniem każdego roku zajmuje się Festiwal Conrada.

 

Michał Paweł Markowski
Dyrektor Artystyczny Festiwalu Conrada